24 lipca 2012
Na Zielonym
Widzę, że poprzednia sesja nie przypadła nikomu do gustu :( No nic, nie trzeba się poddawać :) Dziś wrzucam fotki z kolejnej sesji portretowej. Modelka to moja żonka. Komentujcie tym razem proszę :) Nawet jak się nie podoba to piszcie co - to naprawdę pomaga mi w "rozwoju" a i nie ukrywam, że dzięki komentarzom widzę, czy jest sens się tu produkować ;)
17 lipca 2012
Kasia
Ech... wiem, że miały być góry ale na razie mam inny "projekt" na głowie, na którym skupiam teraz maksymalnie dużo czasu. Postanowiłem popróbować swoich sił w mini plenerach i portretach plenerowych - zobaczymy co z tego wyjdzie :) Wrzucam póki co klika zdjęć na pożarcie i zobaczymy co będzie dalej :)
16 maja 2012
Reaktywacja
Ech... wiele razy już pisałem, że muszę się wziąć za bloga aby był prowadzony w miarę regularnie... cóż zrobię jeszcze jedno podejście. Postaram się choć raz na tydzień wrzucić przynajmniej jakąś "nową" fotkę. Użyłem "" bo na nowe zdjęcia niestety czasu coraz mniej :( ale szuflada jest dość zasobna, więc myślę, że starczy jej aby raz na jakiś czas coś wrzucić. Dziś tylko jedno - zdjęcie z zeszłorocznej wyprawy w Słowackie Tatry Wysokie i w najbliższych tygodniach będę chciał wrzucać głównie zdjęcia z tej właśnie wycieczki - mam nadzieję, że przypadną Wam do gustu :)
20 marca 2011
Ciąg dalszy
Kolejne zdjęcie z poprzedniego pleneru. Będzie jeszcze kilka, tylko jakoś ostatnio nie mam czasu by się nimi zająć. Przebudowa bloga również póki co stanęła w miejscu, ale nie wiedząc czy wam się podoba, czy woleliście poprzedni wygląd nie wiem czy jest po co prowadzić dalsze prace ;)
14 marca 2011
Przebudowa
Chciałbym poznać waszą opinię czy przebudowywać i zmieniać dalej czy po staremu było lepiej?
13 marca 2011
Wiosna idzie :)
Ech... wreszcie! Robi się ładnie, temperatura jakby wyższa a przez to żona chętniejsza do wyjścia na zdjęcia :) Nie mogłem przegapić takiej okazji i wreszcie miałem okazję "przetestować" moje "nowe" szkło :) I powiem szczerze, że jestem BARDZO zadowolony z zakupu :) Obraz jaki daje jest jak dla mnie rewelacyjny! Ostrość, bokeh, światło.... rewelacja! Na szczęście do manualnego ostrzenia jestem przyzwyczajony od czasów zenita ;) Choć nie ukrywam, iż chciałoby się mieś ostrość na zawołanie po wciśnięciu spustu migawki do połowy... no ale cóż nie można mieć wszystkiego ;) Dobra rozgadałem się o szkle a tu trzeba efekty pokazywać... Dziś jedno na rozgrzewkę, a jak się spodoba to pokażę więcej. Pozdrawiam.
9 stycznia 2011
Uzupełnianie braków...
Ech chciałbym mieć więcej czasu na wszystko... Niestety ostatnio zauważam, że czas to przywilej nielicznych i tych uważam za szczęściarzy. Nie będę znów pisał, iż teraz będzie więcej wpisów ale postaram się częściej tu zajrzeć i coś skrobnąć a najchętniej coś wrzucić ;)
Pochwalę się moim najnowszym nabytkiem - jeszcze przed świętami w torbie wylądował nowy słoiczek - mianowicie Samyang 85mm UMC. Powiem szczerze, że chorowałem na to szkło od momentu jak tylko zobaczyłem pierwsze zdjęcia wykonane za jego pomocą. Trochę obawiałem się manualnego ostrzenia - w sumie nadal się obawiam, gdyż czasu i okazji na porządne testowanie w plenerze niestety nie było, ale wyszedłem z założenia, że skoro w Alfie 200 moim podstawowym szkłem był Helios to manualne ostrzenie mi nie groźne, ale GO na f1.4 może mnie zapewne przerazić ;) cóż zawsze pozostaje kropka w wizjerze :) (dla niewtajemniczonych - kropka w Nikonach sygnalizuje o ostrości) Długo się zastanawiałem czy brać ciut tańszą wersję MC czy też dołożyć do UMC i powiem jedno, wybierając tą drugą opcję nie żałuje żadnej dołożonej złotówki (choć na szczęście różnica duża nie była). Wygoda wybierania przysłony bezpośrednio z puszki czy też (w moim wypadku - D90) pełny pomiar światła to nieocenione zalety. Do tego dochodzi jeszcze taki plus, iż w Exifie zawsze mogę sprawdzić na jakiej przysłonie popełniłem daną fotkę :)
Dobra dość chwalenia się i użalania - czas zacząć grzebać w zeszłorocznej szufladzie i od czasu do czasu coś z niej wyciągnąć - w sumie ten czas zaczął się już w poprzednich postach ale niech tam - do wiosny raczej właśnie tylko to pozostanie więc... zapraszam do zaglądania - mam nadzieję, że znajdę więcej czasu by było częściej i w ogóle co oglądać :) Dziś wrzucam zdjęcie z ostatniej wyprawy bieszczadzkiej - z tej samej co widoczki kilka wpisów niżej czy też jaszczur :)
Pochwalę się moim najnowszym nabytkiem - jeszcze przed świętami w torbie wylądował nowy słoiczek - mianowicie Samyang 85mm UMC. Powiem szczerze, że chorowałem na to szkło od momentu jak tylko zobaczyłem pierwsze zdjęcia wykonane za jego pomocą. Trochę obawiałem się manualnego ostrzenia - w sumie nadal się obawiam, gdyż czasu i okazji na porządne testowanie w plenerze niestety nie było, ale wyszedłem z założenia, że skoro w Alfie 200 moim podstawowym szkłem był Helios to manualne ostrzenie mi nie groźne, ale GO na f1.4 może mnie zapewne przerazić ;) cóż zawsze pozostaje kropka w wizjerze :) (dla niewtajemniczonych - kropka w Nikonach sygnalizuje o ostrości) Długo się zastanawiałem czy brać ciut tańszą wersję MC czy też dołożyć do UMC i powiem jedno, wybierając tą drugą opcję nie żałuje żadnej dołożonej złotówki (choć na szczęście różnica duża nie była). Wygoda wybierania przysłony bezpośrednio z puszki czy też (w moim wypadku - D90) pełny pomiar światła to nieocenione zalety. Do tego dochodzi jeszcze taki plus, iż w Exifie zawsze mogę sprawdzić na jakiej przysłonie popełniłem daną fotkę :)
Dobra dość chwalenia się i użalania - czas zacząć grzebać w zeszłorocznej szufladzie i od czasu do czasu coś z niej wyciągnąć - w sumie ten czas zaczął się już w poprzednich postach ale niech tam - do wiosny raczej właśnie tylko to pozostanie więc... zapraszam do zaglądania - mam nadzieję, że znajdę więcej czasu by było częściej i w ogóle co oglądać :) Dziś wrzucam zdjęcie z ostatniej wyprawy bieszczadzkiej - z tej samej co widoczki kilka wpisów niżej czy też jaszczur :)
20 grudnia 2010
Niedoskonałość
Wiele osób pewnie pomyśli "ale wypalone słońce!" i będzie miało rację ale szczerze powiedziawszy mimo tej dużej wady zdjęcie w jakiś szczególny sposób mi się bardzo podoba, dlatego też postanowiłem się nim z Wami podzielić :)
Z drugiej strony czy nie jest tak, że dzięki temu przepaleniu mamy wrażenie jaki był wtedy skwar...? ;) Wiem, że to tylko tłumaczenie swojego błędu ale czy jednak nie ma w tym ziarenka prawdy...?
Z drugiej strony czy nie jest tak, że dzięki temu przepaleniu mamy wrażenie jaki był wtedy skwar...? ;) Wiem, że to tylko tłumaczenie swojego błędu ale czy jednak nie ma w tym ziarenka prawdy...?
18 grudnia 2010
Subskrybuj:
Posty (Atom)














